Lektorzy

lektorzy

 

Wspólnota lektorów jest jedną z najmłodszych wspólnot w naszej parafii. Grupa liczy kilkanaście osób a opiekuje się nią ks. Rafał Więcko.

Słowo lektor pochodzi z języka łacińskiego „legere”, co tłumaczy się jako czytać. Lektor to osoba czytająca teksty Pisma Świętego, z wyjątkiem Ewangelii, podczas Mszy Świętej i innych nabożeństw. Może też podawać intencje modlitwy powszechnej oraz wykonywać psalm między czytaniami. Lektor, stojąc w szeregu ludzi, którymi Bóg posługuje się w przekazywaniu swojego Objawienia, jest wyrazicielem słów samego Boga wobec słuchaczy. Proklamując je podczas liturgii, powinien odnieść je najpierw do siebie samego jako wezwanie domagające się bardzo konkretnej odpowiedzi. Lektor jest tym, który żyje Słowem Bożym, czyta je i nad nim rozmyśla, z niego czerpie tematy do refleksji i modlitwy.

Dokumenty Kościoła podkreślają, że czytanie Słowa Bożego powinno być wykonywane z wielkim szacunkiem i zrozumieniem. Jest rzeczą konieczną, aby lektorzy wykonujący swą posługę byli naprawdę odpowiedni i dostatecznie przygotowani, aby wierni - słuchając tekstów biblijnych - rozbudzili w sobie żywe i serdeczne umiłowanie Pisma Świętego.

W maju 2017 r. Ksiądz Arcybiskup Edward Ozorowski pobłogosławił w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku 92 lektorów i 20 ceremoniarzy naszej diecezji, w tym 12 lektorów z naszej parafii. W tym roku Arcybiskup Tadeusz Wojda ustanowi kolejną grupę lektorów. Ustanowienie odbędzie się 26 maja w parafii św. Kazimierza Królewicza.

 


 

Lektorzy na pielgrzymim szlaku

 

lektorzy

Fot. Elżbieta Sikora i ks. Rafał Więcko

 

Parafialna wspólnota lektorów wraz z opiekunem, księdzem Rafałem Więcko, w ostatnią niedzielę września pielgrzymowała do Studzienicznej, Różanegostoku i Sokółki. W przededniu października - miesiąca Maryi - odwiedziliśmy ważne miejsca związane m.in. z kultem Matki Bożej.

Słoneczna pogoda sprzyjała tej jesiennej wycieczce. Pierwsze kroki skierowaliśmy na tzw. wyspę, na której znajduje się sanktuarium ze słynącym łaskami obrazem. Przechadzając się między pięknymi drzewami (m.in. 500-letnim dębem!), minęliśmy stacje drogi krzyżowej i polowy ołtarz, a za chwilę powitało nas wesołe stadko kaczek. Z drugiej strony, za ładnie ukształtowanymi cisami, na brzegu jeziora przycupnęły figury św. Jana Nepomucena i św. Jana Pawła II, który odwiedził to miejsce w 1999 r. Jakże przejmujące są Jego słowa, jakie przeczytaliśmy na postumencie: „Byłem tu wiele razy, ale jako papież po raz pierwszy i chyba ostatni...”

Urzekające piękno „wyspy” nie mogło nam jednak przysłonić tego, co było głównym celem naszej wizyty. W Bożej ekonomii bowiem wszystko zmierza ku zbawieniu człowieka - postanowiliśmy więc zaczerpnąć łask i jeszcze bardziej zbliżyć się do naszego Stworzyciela. Przed godz. 11.00 skierowaliśmy się ku kościołowi parafialnemu, by wziąć udział we Mszy Świętej. Homilię wygłosił ks. Andrzej Najda - profesor UKSW, który pięknie nawiązał do naszej obecności w świątyni. Okazało się bowiem, że tego dnia było wspomnienie św. Hieronima - patrona miłośników Pisma Świętego, a więc także naszego patrona. Ks. Andrzej podkreślił ważną rolę lektorów we wspólnocie Kościoła, a wszystkich zebranych na Eucharystii gorąco zachęcał do czytania Biblii, bo - jak podkreślił - „nie można mówić, że zna się Pana Boga, jeśli się nie zna Pisma Świętego”.

Moment Komunii Świętej przyniósł małe zaskoczenie: z puszką pełną komunikantów do wiernych wyszedł ubrany w białą albę szafarz Eucharystii. To świecka osoba, która pomaga w rozdawaniu Komunii wiernym. W naszej archidiecezji ta funkcja jeszcze nie została wprowadzona, aczkolwiek arcybiskup metropolita Tadeusz Wojda zapowiedział jakiś czas temu, że nosi się z zamiarem wprowadzenia zarówno szafarzy, jak i diakonów stałych. Diakoni pomagaliby w tych parafiach, gdzie jest mniej księży - do ich zadań należałoby głoszenie Słowa Bożego, udzielanie niektórych sakramentów oraz odwiedzanie chorych z komunią.

Po posiłku w Domu Rekolekcyjno-Wypoczynkowym AWSD (wspaniałe, pełne ciszy i spokoju miejsce - doskonałe na przeżycie rekolekcji czy dni skupienia!), pojechaliśmy z wizytą do Matki Bożej Różanostockiej. W kościele nie było akurat nabożeństwa, mogliśmy więc spędzić kilkanaście minut na cichej modlitwie, raz po raz tylko przerywanej łopotem skrzydeł ptaka zabłąkanego pod sklepieniem świątyni. Promienie słońca zaglądały do środka przez okna a my, unosząc głowy, mieliśmy nieodparte wrażenie własnej kruchości i małości... W dole zaś puste konfesjonały przypominały o tym, co nas oddala od Stwórcy...

Ostatnim punktem naszej wyprawy był kościół św. Antoniego w Sokółce. Warto zaznaczyć, że początki tej parafii sięgają już XVI wieku, a sama świątynia ma nietypową, pięcionawową architekturę. To miejsce doskonale znane naszemu opiekunowi - księdzu Rafałowi. Czas pracy w tej parafii wspominał jako intensywny, ale i niezwykle bogaty w ważne wydarzenia, wystarczy chociażby wspomnieć zdarzenie eucharystyczne z 2008 r. W kościele modliliśmy się wspólnie słowami Koronki do Bożego Miłosierdzia, a potem w ciszy - każdy we własnych intencjach przed Cudowną Hostią. Dodajmy, że aktualnie wikariuszem w parafii św. Antoniego jest pochodzący z naszej parafii ks. Jacek Guzowski.

Naszą niedzielną wyprawę zakończyła rozmowa przy smacznej kawie. Księże Rafale! Miłośnicy Pisma Świętego dziękują za tę pielgrzymkę i czekają na następne.

Lektorzy
parafii pw. św. Kazimierza Królewicza
w Białymstoku

 


 

 

Ogłoszenia Google+ YouTube Twitter Kanał wiadomości Tel. 789-463-241 Administrator www
strzałka do góry